środa, 29 maja 2013

Zakładamy plantację lawendy

Post bardzo spóźniony, lawenda sadzona była trzy tygodnie temu, w niepogodę, co doprowadziło do mojej dwutygodniowej choroby. Ot i przyczyna wszelkich opóźnień!

Dość lamentacji. Przejdźmy do konkretów.

Początki: robienie sadzonek

Sadzonki zostały pobrane z roślin jednorocznych, w zeszłym roku na jesień. Zostały posadzone do zwykłej ziemi, bez ukorzeniacza. Przyjęło się ponad 200. Robieniu sadzonek poświęcę jeszcze inny post.

Przy pierwszym podejściu w tym roku posadziliśmy 171 sadzonek. Trochę nam jeszcze zostało.


lawenda sadzonki



sadzonki lawendy


Gdzie sadzić?

Mamy przy gospodarstwie kawałek pola, na którym zwykle sadzone są ziemniaki i ogródek warzywny. W tym roku kawałek wygospodarowaliśmy na lawendę. Z każdym rokiem planujemy naszą uprawę powiększać.

Mamy szczęście, bo nasze pole ma całkiem przystępny spadek terenu, bowiem lawenda lubi rosnąć na stokach.
plantacja lawendy


Jak zrobić rzędy?

Lawenda lubi glebę przepuszczalną i suchą. W miarę możliwości nawet piaszczystą. Na polu, po zaoraniu, zostały zrobione rzędy jak do sadzenia ziemniaków. Za pomocą szpadla i grabi połączyliśmy po dwa rzędy, dzięki temu usypane pryzmy były większe, a także stworzyły się wygodne ścieżki między rządami.

Była to ciężka praca, ze względu na deszczową pogodę ziemia była ciężka.

Udało się nam zrobić 3 rzędy.

sadzenie lawendy


jak sadzić lawendę

Jak sadzimy?

Lawendę wąskolistną sadzimy najlepiej w rozstawie co 60 cm, docelowo taki mamy plan. Jednak ze względu na małą wielkość sadzonek i ograniczone możliwości czasowe na zrobienie rzędów, a także ilość pielenia, zdecydowaliśmy się sadzić co 30 cm. W następnym roku planem jest, aby co drugą roślinę przesadzić do następnego rzędu.

sadzenie lawendy

Co dalej, czyli jakie mamy plany na ten sezon

Chcemy zrobić i obsadzić jeszcze dwa rzędy lawendą. Do posadzenia zostało nam około 40 sztuk, z naszych sadzonek. Około 60 musimy więc dokupić.

Da nam to w tym roku 5 rzędów lawendy, z czego (przy dobrym zimowaniu) w przyszłym roku będziemy mieć dwa razy tyle.

plantacja lawendy dolnośląskie

plantacja lawendy dolnośląskie

Pielęgnacja

Pogoda, jaka ostatnio się utrzymywała, wbrew pozorom sprzyjała naszym roślinom. Wilgotność była na tyle duża, że rośliny mogły się swobodnie umacniać w gruncie bez zbytniego podlewania.

Mamy na uwadze, że w najbliższym czasie czeka nas masa pielenia, ale nie zrażamy się tym.

Nowe sadzonki chciałyby już kwitnąć, jednakże konsekwentnie odrywamy zawiązujące się pąki, aby roślina mocno się rozkrzewiła i rozwinęła silne korzenie. To dla nas w tej chwili najważniejsze. Podejrzewam, że końcem lata lawenda zakwitnie nam ponownie.

sadzenie lawendy


 Jak widzicie nasza lawenda bierze się w garść, trzymajcie za nas kciuki, abyśmy wytrwali w tej ciężkiej pracy.

 Jestem ciekawa czy macie lawendę w swoich ogrodach, na swoich balkonach. Podzielcie się spostrzeżeniami :)


11 komentarzy:

  1. Lubię lawendę, ale nie miałam jej jeszcze u siebie. Za to u innych bardzo mi się podoba. Z pozostałymi roślinkami też tak jest;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow ale się napracowaliście. Pełen szacun :) I trzymam kciuki za Waszą lawendę :D Moja mama z babcią tez posadziły teraz troszkę lawendy na działeczce :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No kochana - teraz to ogrodniczka z Ciebie pełna gębą!!! Trzymam kciuki za powodzenie projektu.
    U nas w ogródku jest dosyć dużo lawendy bo moja mama ją uwielbia. Po zasuszeniu odnajduje ją wszędzie poupychaną w szafach ;) Oraz pełno małych bukiecików w wazonikach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam na balkonie oczywiście. Jest jedna ale dorodna.
    Już sobie wyobrażam jak będzie pięknie jak to Twoje pole zakwitnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. No no... Szacunek wielki. Tyle pracy. Oczywiście trzymamy mocno kciuki za lawendę :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Serdecznie Wam dziękuję :) o sukcesach i porażkach będę informować na bieżąco :)

    OdpowiedzUsuń
  7. och jak cudnie:)
    pole wygląda boskooo uwielbiam taki widok równych rzadków:)

    ja mam lawende ale tylko kilka krzaczków,kupiłam tylko jeden i sukcesywnie rozsadzam z niego kolejne już kilka lat!!

    powodzenia!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyobrażam sobie to pole jak lawenda zakwitnie - mam nadzieję na zdjęcia! W ogrodzie mam kilkanaście krzaczków bo bardzo ją lubię, i świeżą i suszoną. Trzymam kciuki za powodzenie i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale super :)
    Fajnie, że w końcu spełniasz to swoje marzenie :)
    Uwielbiam pola lawendy :)
    My co roku jeździmy za Kraków do miejscowości specjalizującej się w uprawie lawendy.. już od granic miasteczka pachnie lawendą :D
    I odkupujemy od takiej miłej Pani żywą lawendę do flakonów do domów naszych :D
    BUZIAK i żeby dobrze rosła :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mmmm... wszędzie fioletowy kolorek:) Cudnie! Nie miałam nigdy lawendy, ale bardzo podoba mi się u sąsiadów. Kto wie, może się skuszę i wygospodaruję miejsce na moim już obleganym przez kolorowe kwiaty :-)
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń

Każda informacja, którą się z nami podzielisz będzie niezwykle cenna!