wtorek, 18 czerwca 2013

Przydomowy ogródek kwietny w stylu wiejskim

Dzisiaj będzie naprawdę spora dawka zdjęć :) w miniony weekend obfociłam ogródek, który zakładałam u mojego ukochanego. Bez dwóch zdań - nigdy nie był tak piękny.

Był zakładany chyba 3-4 lata temu, własnymi siłami, nie było żadnych roślin, większość roślin pochodzi z siewu, z małych szczepek. Obrzeża rabat nieudolnie poprowadzone przeze mnie z kamienia polnego :). Ogrodzenie zrobione w zeszłym roku - od początku takie chciałam, ale nigdy nie wierzyłam, że w końcu będzie.

Na pierwszym planie orliki, które wysiewałam na balkonie 3 lata temu :) i przywoziłam na ogród.

W ogrodzie są przede wszystkim rośliny mojego dzieciństwa - które zawsze chciałam mieć w ogrodzie: łubin, len, goździki, orliki, serduszka okazała, naparstnica, malwy. Typowo wiejski dobór, ale mój ukochany.

Lubię, gdy rośliny same się sieją i rosną tam, gdzie się im podoba - wtedy najlepiej eksponują swoje piękno.

Oprócz roślin, które wymieniłam jest masa gatunków przypadkowych, które gdzieś dostałam :)













Goździki brodate, wysiewane 3 lata temu, kwitną w tym roku pierwszy raz! Każda kępa na inny kolor!!!




Gdzieś tam za krzewuszką ukrył się łubin :)


Są i poziomki :) cała rabatka należy do nich, od początku istnienia ogródka owocują coraz mocniej.


Te bratki zachwycają mnie co roku - sieją się gdzie popadnie i dają piękny efekt.

 Mięta pieprzowa - karbowana - wygląda naprawdę imponująco.


Widok ogródka: po prawej rabata kwietna, kwitnie najobficiej, w prawym rogu rabata poziomkowa, po lewej rabata nie do końca zagospodarowana: rosną dwa bukszpany hodowane na kule, rabata raczej do cienia, zielona, ale wysiało się na niej milion nagietków :)).


 A tu na orliku własna pszczoła :) widzicie jakie ma nóżki obklejone?




 Żagwin przyprószony trawą po koszeniu :)

 Złotlin japoński w odmianie, bardzo delikatny, ale i efektowny.

 Wielki Rudy się wyleguje :)



























Stworzenie tego ogrodu to była żmudna praca, ale z roku na rok widać efekty. Bardzo mnie to cieszy, a obfite kwitnienie wynagradza wszystkie wysiłki.


3 komentarze:

  1. Super, lubię taki pozorny misz- masz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kwiaty są piękne. Też lubię wiejski styl i kwiaty, które same się obsiewają lub rozrastają. Ja bardzo lubię onętki. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne fotki:)pięknie urzadzilas ogród,oj jest na czym oko zawiesić, zawitalam przypadkiem przez fb i zostane na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń

Każda informacja, którą się z nami podzielisz będzie niezwykle cenna!