poniedziałek, 3 czerwca 2013

Roślina tygodnia: kosaciec bródkowy

Nadeszła już pora, aby nasze oczy zaczęły cieszyć kosaćce bródkowe. To kwiaty o niezliczonej liczbie barw, fantastycznych odcieniach, niezwykłym zapachu. Te zwiewne kwiaty najlepiej prezentują się w pełnym słońcu, czego w tym roku niestety nam brakuje.

roslina tygodnia

Na zdjęciach przedstawiam fragment kolekcji kosaćców z Ogrodu Botanicznego we Wrocławiu. Dają oszałamiający pokaz!


kosaciec bródkowy

 Stanowisko i wymagania

Kosaćce, popularnie zwane irysami, lubią mocno nasłonecznione stanowiska. To zapewnia im intensywne i piękne kwitnienie. Gleby raczej suche, piaszczyste, z domieszką próchnicy. Irysy nie lubią podlewania, a posadzone w cieniu prawie w ogóle nie będą kwitły.

Nawożenie

Irysy potrzebują minimalnych dawek nawożenia. Robimy to bardzo rzadko, zwykle nawozami dostępnymi z sklepach. Najlepsze oczywiście są nawozy naturalne.

Pielęgnacja

kosaciecW sezonie pielęgnacja kosaćców skupia się głównie na obrywaniu przekwitniętych kwiatów, a po sezonie obcięciu liści i łodyg.

Rozmnażanie i sadzenie

Kłącza irysów możemy podzielić na początku wiosny i wysadzić na miejsce docelowe. Kłącza sadzimy bardzo płytko, ledwo zasypując ziemią.
Rozmnażanie jest sprawą prostą, bulwy przecinamy lub rozłamujemy w cieńszych miejscach. Sadzimy co 30-40 cm, gdyż krzaki mocno się rozrastają.

Irys w wazonie

irysIrysy to kwiaty bardzo delikatne i bardzo łatwo zniszczyć ich kwiaty. Po ścięciu najlepiej wstawić je prosto do wazonu, o przewożeniu praktycznie nie ma mowy, a jeśli już to musimy to robić delikatnie. Jednak, jeśli kwiaty zniszczyły nam się w transporcie, a mają jeszcze pąki, sprawa nie jest stracona - oberwijmy stare kwiaty, pozostałe pąki rozkwitną nam w wazonie!

irysy


A czy Wy macie u siebie iryski?

4 komentarze:

  1. uwielbiam, ubóstwiam irysy. To jedne z moich ulubionych kwiatów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam kilka odmian u siebie ale w takiej ilości robią niesamowite wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Są bardzo dekoracyjne. Ja lubię je za piękne i duże kwiaty. Pamiętam jak bawiłam się w kurkę robiąc sobie skrzydełka i ogon z liści kosaćca:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oczywiście, że mam śliczne irysy w ogródku. Nie jest ich dużo, bo i ogródek jest mały. Szkoda, że przy obecnej deszczowej pogodzie nie mogę się cieszyć ich widokiem, bo ogródek nie jest przy domu :(

    OdpowiedzUsuń

Każda informacja, którą się z nami podzielisz będzie niezwykle cenna!